Dlaczego tak chętnie pomagamy innym? Akcje charytatywne od podszewki

Nie przejdziemy obojętnie obok Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jesteśmy już tak przyzwyczajeni do tej cyklicznej akcji charytatywnej, że stało się dla nas to tradycją i normalnością. Zawsze w styczniu wyczekujemy dnia WOŚP by móc wrzucić coś od siebie do puszki. Nauczyliśmy się nieść pomoc, dołożyć cegiełkę od siebie. Nauczyliśmy się być dla innych.

Na każdym rogu widzimy plakaty nawołujące do zbiórki pieniędzy na chore dziecko. Z początkiem roku jesteśmy zasypywaniu informacjami o możliwości oddania 1 % podatku na cele charytatywne. Nie dziwią nas już puszki z informacją o zbiórce pozostawione w osiedlowym sklepie. Z chęcią dajemy pieniądze naszym dzieciom, gdy w szkole czy przedszkolu jest zbiórka dla chorego dziecka. Myślę, że standardem u Nas w domach stało się odkładanie plastikowych zakrętek po napojach, bo zdajemy sobie sprawę że każda z nich jest na wagę złota. Niby nic, prawda?! A jednak.

Gdyby każdy z nas przekazał choć 1 zł na cel charytatywny każdego miesiąca, moglibyśmy pomóc wielu potrzebującym ludziom. Nie warto myśleć, że przecież ja czy ty też potrzebujesz, że nie przelewa ci się ,a domowy budżet łatasz czym się da. Nie warto zamykać się na pomoc innym. Warto natomiast dać z siebie choć odrobinkę dobra. Nie zapominajmy, że

Karma wraca

Na portalu ohme.pl znalazłam ciekawy artykuł, a mianowicie „12 praw karmy, które mogą zmienić twoje życie”

  1. Wielkie prawo: „Co posiejesz, to zbierzesz” (zwane również prawem przyczyny i skutku).
  2. Prawo Stworzenia: „To czego pragniemy, osiągamy jedynie poprzez własne działanie.”
  3. Prawo Pokory: „Nie akceptując tego, czego jesteś świadkiem, nie sprawisz, że to zniknie”
  4. Prawo Wzrostu: „Nasz rozwój powinniśmy postawić ponad wszystkie okoliczności.”
  5. Prawo Odpowiedzialności: „Nasze życie jest tylko naszym dziełem, niczym więcej.”
  6. Prawo Związku i Współzależności: „Wszystko we wszechświecie jest połączone, zarówno to co małe jak i to, co duże.”
  7. Prawo Skupienia: „Nie kieruj swojej uwagi poza to, co w chwili obecnej jest twoim zadaniem.”
  8. Prawo Gościnności i Dawania przykładu: „Działając bezinteresownie pokazujemy prawdziwe intencje.”
  9. Prawo Zmian: „Historia będzie się powtarzać, aż ją zmienisz”.
  10. Prawo Chwili Obecnej: „Teraźniejszość jest wszystkim, co mamy.”
  11. Prawo Cierpliwości i Nagrody: „Nie stworzysz nic wartościowego bez cierpliwej, konsekwentnej pracy.”
  12. Prawo Znaczenie i Inspiracji: „Najlepszą nagrodą jest to, który przyczynia się do całości.”

Ja w to wierze, a Ty?!

Chęć pomagania innym,

z tym trzeba się urodzić. Pewnie chęci niesienia pomocy innym możemy się nauczyć, zbierając własne doświadczenia. Jednak jestem zdania, że to coś mamy w sobie od urodzenia. Niesienie pomocy innym to dar, którego się nie wyrzekniesz. Bezinteresowna chęć niesienia pomocy, chęć bycia tam gdzie ktoś woła o nią, bycia tam gdzie możemy zrobić coś dobrego, to jest na pewno we mnie. Ale czy ty też to masz?!

Znam kogoś kto poświecą swój czas dla dobra sprawy. Poświęca czas dla dziecka, które poznał dopiero włączając się do akcji charytatywnej.  Tyle pasji i energii daje z siebie co Jurek Owsiak, a przecież nim nie jest. Pomaga mimo, że nie jest na miejscu. Pomaga sam angażując swoją społeczność do działania. Zobacz tylko jak prężnie działa FB grupa rycerze i księżniczki grupa u.k. Tak Jaro to o Tobie piszę 🙂

Jeżeli jesteś z Kielc na pewno słyszałeś o akcji Rycerze Gabrysi.

Gabrysia Kowalska jest podopieczną Fundacji Rycerze i Księżniczki. Dziewczynka majaca zaledwie 4 lata, jest chora na Atypical teratoid/rhabdoid tumor – AT/AR, stopień IV. Szczerze powiem, że nazwa choroby nic mi nie mówi. Przemawia do mnie natomiast opis działań i leczenia jakie podejmuje rodzina by walczyć o swoją księżniczkę. Spoglądając na zdjęcia dziewczynki z przed choroby i widząc aktualne, nie sposób się nie popłakać. Możemy się tylko zastanawiać jaki scenariusz został napisany dla niej i dla nas „tam na górze”. Możemy się zastanawiać, ale możemy też działać. Każdy może pomóc, nie zawsze musi to być pomoc materialna, gdy ktoś rzeczywiście nie ma możliwość. Pomagać można na wiele sposobów: można organizować akcje charytatywne, można zachęcać innych do pomocy lub po prostu informować o tym co spotkało innych. Nigdy nie wiesz czy ktoś z twojego otoczenia nie jest czasem cichym aniołem. Aniołem, który bezinteresownie da od siebie więcej wkładu finansowego niż inni.

Dla Gabrysi rodzina zbiera pieniądze każdego dnia. W Kielcach nie ma już chyba miejsca gdzie nie wisiał by plakat uśmiechniętej dziewczynki, która mimo, że jest strasznie chora uśmiecha się do innych, a w jej oczach widać nadzieję na lepsze jutro.

PILNE-—-kopia-11.png

Informację o zbiórce można znaleźć na stronie fundacji RiK (kliknij TU).

Na profilu facebookowym wciąż napływają świeże informacje o przebiegu leczenia (kliknij TU)

Moje własne doświadczenia

w zbiórkach charytatywnych wciąż się powiększają. Nie zapomnę, gdy trzymając puszkę w ręku i czekając na pierwsze pieniądze wrzucone do niej, nagle ktoś mi się zwierza. Nie spodziewałam się, że ktoś otworzy się przed zupełnie obcą osobą, podczas imprezy plenerowej i powie mi tak chwytające za serce słowa. Od obcego człowieka usłyszałam, że on wie co to rak i jak ciężka jest ta choroba. Usłyszałam, że ten człowiek sam przez to przechodził i wygrał walkę. Usłyszałam słowa, które mnie wzruszyły i zamurowały. Dlaczego?!  Nie spodziewałam się tego. Ale teraz zdaje sobie sprawę, jak pomocni w walce o życie, w walce o zdrowie są ludzie, którzy już kiedyś doświadczyli lęku, przerażenia i niewiadomej. Doświadczyli łaski ponownego powrotu do życia i do aktywności zawodowej.

Nie zapominajmy, że

w akcji charytatywnej mogą brać też dzieci, ja swoje dziecko nieświadomie zaangażowałam. Dumna jestem z mojej 6 letniej córki Natalii, która widząc plakat małej Gabrysi wypytała o wszystko. Pytała co się stało i dlaczego ona ma te rurki na główce. Pytała też czy ona sama może zbierać pieniądze dla Gabrysi, a swoje odłożone drobniaki z przyjemnością wrzuciła do puszki będąc na bawialni. Cieszy mnie to, że mój „mały człowiek” ma w sobie tyle empatii i wie kiedy wyciągnąć pomocną dłoń do potrzebującego.

Takie doświadczenie pokazało mi że chce pomagać i gdy tylko w najbliższej okolicy jest akcja charytatywna to biorę w niej udział, a przede wszystkim zawsze o niej mówię. W miniony weekend miałam okazję doświadczyć zumby, a to wszystko za sprawą III BingoSpa Wielki Charytatywnego Maratonu Zumby w Kielcach, który wraz z Fundacją „Kochaj mnie…Po prostu” organizuje Ania Iwona Półtorak. Było mega pozytywnie i na pewno jeszcze kiedyś powtórzę taki maraton. Mimo kilku godzinnego wysiłku czuje się wspaniale. Nie byłam do końca jednak jak na pierwszy raz i tak jestem z siebie dumna.

Dużo atrakcji dla innych, ale nikt nie zapomniał o wrzuceniu „cegiełki” do puszki.

taniec.jpg

Podsumowując, powiem tylko tyle. Nie bądź obojętny na niesienie pomocy, nigdy nie wiesz kiedy możesz potrzebować jej sama. Warto być dobrym człowiek, bo dobro wraca.

 

 

 

 

Reklamy