W czym mi pomogło odejście z korporacji?! ?! Case study

Praca w korporacji to doskonały sposób na poznanie siebie. Praca w korporacji to idealne miejsce na poznanie schematów działania, zrozumienie procesów oraz sprawdzenie jak działa tak olbrzymia firma od środka. Praca w korporacji pozwala spojrzeć globalnie, jednak ogranicza nas jako jednostkę. Dobrze jest wiedzieć kiedy warto odejść!

Praca w korporacji

dla każdego może oznaczać coś innego. Pracowników można podzielić na tych nieświadomych czyli przed rozpoczęciem korpo życia oraz tych świadomych, który korpo przygodę mają już za sobą, bądź są w trakcie.

Kto nie słyszał o Mordorze, kto chociaż raz nie widział korporacyjnych memów na facebooku? Wydaje mi się, że każdy użytkownik korzystający z social mediów zna te tematy. Tematy, które przede wszystkim śmieszą, pokazują groteskowy korpo świat. Śmieszą tych którzy znają temat od podszewki, ale zarazem przerażają. Skoro inni widzą te same problemy w korporacji co ty, to znaczy że to nie są odosobnione przypadki tylko to jest korpo standard.

Wystarczy zobaczyć co pokazywane jest na facebookowym profil Korpo Biurwa , profilu który obserwuje ponad 66 tys użytkowników fb.

 

 

Artykułów jak okiełznać prace w korporacji jest w sieci mnóstwo. Wystarczy przytoczyć jeden z nich żeby zobaczyć do czego musimy się przyzwyczaić w pracy w Korpo.

„12 zasad przetrwania w korporacji „ przedstawiony na portalu praca.interia.pl pokazuje, że „w korporacji pracujesz przede wszystkim na własny rachunek”. Chcesz przetrwać nauczyć się m.in. tych zasad:
naucz się korpo-slangu: podstawa aby żyć i przetrwać
pokochaj open space: praca w tłumie ludzi nie każdemu daje satysfakcję oraz możliwość rozwoju, dostosowanie się do „starych” pracowników wymaga nie lada umiejętności, zwłaszcza gdy masz ich za plecami (biurko w biurko)
nie zadzieraj z informatykiem: temat mi znany od podszewki 🙂 życie jest o wiele przyjemniejsze gdy informatyk chce odebrać od Ciebie telefon
blokuj komputer: kto choć raz zapraszał cały dział na pączki ten zrozumie
udawaj zapracowanego: oj tak są tacy, którzy tą umiejętność opanowali do perfekcji. Mi ta zasada jest obca, gdyż praca mnie lubi a ja ją. Znajdywanie sobie dodatkowej pracy to moja domena.
bądź asertywny i szanuj swój czas: asertywności można się nauczyć i trzeba czym prędzej zrozumieć że szacunek do własnej osoby i do swojego czasu to podstawa. Ci co opanowali tą zasadę mogą chodzić dumnie z podniesioną głową

uważaj na „uprzejmych” :Nie oszukujmy się. W korporacji pracujesz przede wszystkim na własny rachunek. Nawet jeśli jesteś członkiem większego zespołu. Nie licz więc na to, że twoje błędy pozostaną niezauważone i zignorowane. Szczególnie jeśli mają negatywny wpływ na losy całego projektu. Zawsze znajdzie się jakiś „uprzejmy” kolega, który chętnie poinformuje szefa o twojej wpadce. ( źródło: link)

Życie po korporacji

nabiera sensu. Nagle twój czas jest na wagę złota, a każdą wolną chwilę wykorzystujesz na maksa. Twój czas to cenny dar, zwłaszcza gdy dzień widzisz na własne oczy a nie przez biurowe okna na świat. Pracowniku korporacji przypomnij sobie moment urlopu, twoje dwa tygodnie z dala od komputera, od maili, od ciągłych telefonów i wymagających przełożonych. Można się rozmarzyć, prawda!

Moje życie po korporacji to przede wszystkim czas na mój rozwój (gdyby ktoś pomyślał, że w korporacji człowiek się nie rozwija to się myli. Rozwój w korporacji prowadzony jest przez przełożonego, który na każdym kroku decyduje o twoim losie. To taki pseudo rozwój. Nie dla mnie).

Uwielbiam mój własny rozwój, którym to ja zarządzam. A czas poza korpo mogę wspaniale wykorzystać, bo interesuje mnie marketing, sprzedaż, blogosfera, szkolenia i to co aktualnie w branży „modne”. Życie po korporacji to realizacja planów, szlifowanie umiejętnego doceniania własnej wartości, a przede wszystkim podejmowanie świadomie dalszych kroków zawodowych.

Mam mnóstwo przykładów osób z mojego otoczenia, które zrezygnowały z pracy w korporacji, złożyły wypowiedzenie, a teraz tworzą własne biznesy, są docenianymi pracownikami, tworzą dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwa.

Zalet pracy w korporacji znajdziemy pewnie tyle co wad. Każdy indywidualnie powinien odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy czuje się dobrze w miejscu pracy? Czy spędzane przeze mnie długie godziny w pracy dają mi satysfakcje? Czy ludzie którymi się otaczam są tymi, którymi chce się otaczać?

Moje doświadczenia są różne. Jednak nieprzecenione jest to, że praca w korporacji dała mi tak wielu wspaniałych ludzi, z którymi przegadam jeszcze nie jedną godzinę. Pozwoliła mi poszerzyć horyzonty, a przede wszystkim nauczyła mnie doceniać swoją wartość jako specjalisty. Z czystym sumieniem jednak mogę powiedzieć, że rezygnacja z pracy w korporacji pozwoliła mi na rozwój na każdym możliwym poziomie. Doceniam wartość czasu poświęcanego na edukację, sport czy rekreację. Już potrafię znaleźć na to czas, bo mam czas na życie.

Masz swoje doświadczenia przemyślenia a może chcesz się pochwalić swoim życiem po korporacji? Pisz śmiało w komentarzu. Pozwól poznać innym twój indywidualny przypadek.

Reklamy