Magia Świąt Bożego Narodzenia w listopadzie!? 5 powodów, by się tym cieszyć, a nie narzekać…

Ledwo postawiliśmy świeczki na grobach bliskich, wosk jeszcze nie zdążył się wytopić,  a już jesteśmy zasypywani choinkami, Mikołajami i innymi świecidełkami do ozdabiania domu i świątecznego drzewka. Media i marketingowcy, którzy przygotowali się do tego „okresu żniw” od miesięcy, w końcu mogą wypuścić w świat swoje dzieła. Sprzedawcy w marketach dają nam wiele możliwości zakupu ich produktów , żeby nie powiedzieć „wciskają nam swoją ofertę”. Ale czy warto narzekać, że to już nadszedł ten świąteczny czas? Czy warto narzekać, że mamy już dostęp do atrakcji świątecznych? Moim zdaniem, są powody, by cieszyć się z tego, że Święta Bożego Narodzenia wkroczyły już do sklepów, telewizji, internetu i radia. Dlaczego?! Zobacz moją listę powodów, by cieszyć się tym, co nam oferują!

Boże Narodzenie, a raczej Wigilia wypada jak co roku 24 grudnia (takie małe przypomnienie). Kolejne dwa dni to okres świętowania narodzin dzieciątka. Cieszymy się, obdarowujemy prezentami najbliższych, jemy i odwiedzamy rodzinę bliższą i dalszą. Czekamy tyle na ten okres świąteczny, radosny i przyjemny, jednak tak naprawdę świętujemy TYLKO 2 dni. I co gdyby nie było tej całej otoczki marketingowo-świątecznej? Co, gdyby nie było tego całego przygotowywania, kupowania, ozdabiania domu, balkonu i ogrodu? Było by po prostu smuto, przynajmniej mnie.

Ja osobiście bardzo się cieszę, że Święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się od przygotowań już w listopadzie. Dlaczego:

#1 Kupię ozdoby na choinkę i do domu dużo wcześniej.

Wydaje mi się, że się nie mylę w tym temacie. Zapewne każdy z nas co roku kupuje do domu inne ozdoby. Oczywiście wykorzystujemy zeszłoroczne zakupy, jednak moda również w tym temacie jest ważna. Choinki ubrane na złoto-czerwono, fioletowo czy niebiesko, mamy wybór i z niego korzystamy. Dzięki listopadowej ofercie w sklepach, mamy możliwości wcześniej wybrać kolor przewodni do ozdobienia choinki i przystrojenia domu. Perfekcyjne Panie Domu przecież nie kupują niczego przypadkowo. Planują, opracowują strategie i szukają najlepszych, najpiękniejszych świecidełek, by w ich domu nie tylko panował świąteczny nastrój, ale by każdy mógł zachwycać się pomysłem i dobrym gustem.

#2 Zaplanuje zakup prezentów dla najbliższych.

Coś, co tygryski lubią najbardziej, czyli prezenty. Gdy już w listopadzie jesteśmy zasypywani ofertami, promocjami, nowościami, możemy wcześniej przygotować sobie listę prezentów. Sklepy czy to stacjonarne, czy internetowe dają nam możliwość zakupu wcześniej, a gdy np. produkt na prezent nam się nie spodoba, mamy możliwość wymienić go na spokojnie. Warto w listopadzie zastanowić się czym obdarować najbliższych, by końcówką listopada/początkiem grudnia zakupić wymarzone prezenty czy to na Mikołaja, czy pod choinkę. Nie róbmy tego na ostatnią chwilę, by znów nie podarować skarpetek, zegarka czy kompletu czapki i rękawiczek 🙂 Pomysłów na prezent jest mnóstwo, ja dla najbliższych mam już pomysł- zadbam o ich zdrowie, ale o tym osobny tekst. Gdybyś jednak chciała poczytać, to zachęcam do odwiedzenia strony Antidotum Plus, bądź grupy na fb. Jednak o prezenty, a raczej upominki również zadbam, zwłaszcza że aktywna sześciolatka czeka już na upragniony „gift” . Już dwa listy do Mikołaja napisane, na szczęście z każdym weryfikuje swoje wybory i lista się skraca 🙂 ufff

#3 Zaplanuje co zjem przy świątecznym stole.

Jedzenie, a raczej dobre jedzenie to nieodłączny element świąt. Czekamy z utęsknieniem na pyszny bigos, pierogi czy przepyszną rybkę. Jak to jednak ze wszystkim bywa, jedna osoba przygotowuje prawie całą ucztę, a inni tylko się cieszą podczas jedzenia. Dlatego dobrze, że świąteczny asortyment pojawia się już wcześniej w ofercie sklepów, pozwala to na przygotowanie się do „wyzwania z gotowaniem” dużo sprawniej. Dobrym pomysłem jest przygotowanie listy potraw i składników, jakie są nam niezbędne. Taka lista pomoże, gdy znajdziemy wolną chwilę w świątecznej gorączce, by na spokojnie zrobić zakupy, te, o które nam chodziło.

#4 Mogę zdecydować czy chce organizować Święta w domu czy może podejmę decyzję o świątecznym wyjeździe

Ileż to propozycji spędzania świąt pojawia się z roku na rok. Zapracowani ludzie, często chcą w czasie świąt po prostu odpocząć. I nie chodzi tu o brak wiary, czy bycie nierodzinnym. Chodzi o to, by czas świąt wykorzystać tak, by naładować baterie i pobyć wśród najbliższych całkowicie odrywając się od codzienności i rzeczywistości. Czy wakacje w czasie Świąt Bożego Narodzenia nie są praktykowane?! Owszem są. Wyjazd na plaże i opalanie się podczas 30 st. upałów to marzenia coraz szerszej rzeszy polaków.

Jednak jest jeszcze opcja spędzenia Świąt na wyjazdowym pobycie np. w hotelu, w centrum spa, czy w agroturystyce, gdzie święta spędzamy w klimacie góralskim, z kuligiem i jazdą na nartach. Mamy naprawdę dużo możliwości i każdy w zależności od zasobności portfela może skorzystać.

Dobrze, ze świąteczne oferty pojawiają się w listopadzie i nawet wcześniej. Daje nam to okazję do przemyślenia i wybrania najlepszej oferty właśnie dla nas.

#5 Mogę cieszyć się cudownym klimatem świąt.

Uwielbiam okres świąteczny, gdy witryny sklepowe uśmiechają się do nas wraz ze śnieżynkami, Mikołajami i pudełkami prezentów. Oświetlone nocne ulice, lodowiska pełne ludzi ( podobno już od 10 listopada ma być czynne jedno z kieleckich lodowisk), padający śnieg. Ależ się rozmarzyłam. Tak uwielbiam zimę, ale uwielbiam też wiosnę, lato i jesień. Potrafię już cieszyć się każdą porą roku i znajduje w każdej z nich coś, na co czekam z utęsknieniem. Zima to właśnie piękny okres, gdzie rodzinny klimat wspiera spędzanie czasu razem na sankach, nartach czy snowboardzie. A gdy dojdzie to tego opcja nocnych zjazdów, gdzie atrakcją jest ognisko, to moje rozmarzenie sięga zenitu 🙂

Jaka była moja reakcja i zdziwienie, gdy pewnej soboty (w zeszłym tygodniu) w jednej z kieleckich galerii w sklepie z narzędziami i tego typu materiałami, zobaczyłam dział z lampkami, bombkami i choinką pięknie ustrojoną. Co z tego, że aura na zewnątrz nie sprzyja radosnemu nastrojowi, co z tego, że do świąt ponad miesiąc. Ja już ciesze się jak dziecko i kupuje pierwsze ozdoby do swojego domu, by wydłużyć czas radości, miłości i rodzinnego spędzania czasu.

Gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent to mała podpowiedź na zdjęciu 🙂

DomestcTourists.png

Nie smuć się, tylko ciesz z tego okresu przedświątecznego. Taka jeszcze mała zaleta wydłużonego przygotowania do Świąt, zakupy rozłożysz na 2 miesiące, więc wydatki rozłożą się na dwie pensje 🙂

Z chęcią poczytam jakie Ty masz spostrzeżenia do świątecznego szału , który nas już powoli dopada 🙂

 

Będzie mi miło gdy polubisz mnie na  images (2) bądź

zaobserwujesz mój profil na   images (1)

 

Reklamy